El Rastro, czyli gospodyni miejska w Madrycie

Galeria

„Życie jak w Madrycie” nabiera dla piotrkowskiej miejskiej gospodyni nowego znaczenia, gdy w niedzielny poranek może zatonąć w ferii barw i zapachów na największym hiszpańskim pchlim targu. Ten kolorowy jarmark o ponadstuletniej tradycji przyprawiał mnie o zawrót głowy, gdy biegałam po nim z aparatem (a właściwie płynęłam z tłumem), przeglądałam leżące na stołach precjoza, ceramikę, tkaniny, obrazy… Zaglądałam do pobliskich sklepików artystów i rękodzielników mocno przyciskając do siebie torebkę (targowisko słynie ze złodziei i kieszonkowców). Oczywiście piotrkowski pchli targ nadal będę nawiedzać regularnie 🙂 , ale El Rastro naprawdę warto zobaczyć i poczuć.

Reklamy

3 responses »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s